COACHING W UJĘCIU CHRZEŚCIJAŃSKIM...

to wiarygodna i rzetelna metoda pracy nas sobą przy wsparciu coacha i, co ważniejsze, Ducha Świętego. Jest to czas zatrzymania, pochylenia nad swoim życiem z miłością. Coaching chrześcijański jest bezpieczny – zgodny z nauką kościoła katolickiego, nie jest zagrożeniem duchowym, a jedynie formą rozwoju zawodowego lub osobistego z uwzględnieniem obszaru duchowego, który jest ważny dla osoby wierzącej.
Efekty procesu zależą od jasności dążenia, otwartości na pogłębianie świadomości – prawdę oraz zaangażowania osoby w proces, decyzje i działanie, poziomu zaufania jaki staramy się nieustannie budować, a przede wszystkim otwartości na to co w kościele nazywamy Łaską/ Światłem. Jest mi miło obserwować w
procesach coachingowych piękne i trwałe ludzkie przemiany dlatego wiem że to działa!
Ale zacznijmy od początku..

Coaching wg International Coaching Federation...

jest interaktywnym procesem, który pomaga pojedynczym osobom lub organizacjom w przyśpieszeniu tempa rozwoju i polepszeniu efektów działania. Dzięki coachingowi klienci ustalają konkretniejsze cele, optymalizują swoje działania, podejmują trafniejsze decyzje i pełniej korzystają ze swoich naturalnych umiejętności. Coache pomagają ludziom poprawiać ich osiągnięcia i podnosić jakość ich życia. Dążą do wydobycia rozwiązań i strategii z wnętrza klienta. Wierzą, że klient jest z natury kreatywny i pełen pomysłów. Zadanie coacha polega na wydobyciu tych umiejętności, zasobów i kreatywności, które klient już posiada.

DO SŁOWA "COACHING" DODAJEMY SŁOWO "CHRZEŚCIJAŃSKI" I TO TROCHĘ ZMIENIA (NIGDY NIE ZABIERA)

Coaching chrześcijański wg Gary Collins...

jest: „sztuką współpracy z osobą lub grupą w procesie osiągania celu zgodnego z Bożymi zamiarami. Chrześcijanie mogą korzystać z coachingu, by określić, w jakim kierunku prowadzi ich Bóg. Istnieje również potrzeba większej świadomości, w którym miejscu klient obecnie się znajduje. Jakie są jego atuty, wady, zdolności, zainteresowania, pasje, duchowe dary, wartości, poglądy i nadzieje? W pewnym momencie coach zaczyna pomagać klientom w ustaleniu celów i sposobów,  jak te cele osiągnąć. Coach chrześcijański jest dla nas po to, by z modlitwą wsłuchać się w nasze troski i zadawać pytania, które dadzą nam jaśniejsze spojrzenie na sytuację, pomogą w ominięciu przeszkód i uświadomią, jaki mamy dany od Boga potencjał, i zmobilizują nas do maksymalnego wysiłku

Coaching chrześcijański... definicja własna

Z punktu widzenia osoby wierzącej, poszukującej relacji z Jezusem i pogłębiającej tą relację, coaching chrześcijański to dla mnie odkrywanie przez osobę i z osobą tego, co zostało jej podarowane od Boga, aby mogła żyć w obfitości oraz dzielić się tymi darami z innymi. Jest to metoda dotarcia do tego co jest rzeczywistą wartością osoby, rzetelne poznawanie siebie, „wyciąganie do świadomości” prawdy o sobie, po to aby potem korzystać z tej wiedzy, żyć w zgodzie ze sobą, ze swoimi wartościami, odkrywać światło i radość…
Po co to robić? Dla wolności, poczucia sensu, pełni – konsekwencji bycia w prawdzie…

Jak to się dzieje?

Podczas spotkań online (coaching to zwykle  6, 10 do 14 sesji – tempo pracy jest kwestią bardzo indywidualną), w wyniku głębokiej rozmowy (opartej na szacunku, otwartości, empatycznym słuchaniu, zaufaniu, mówieniu sobie prawdy) gdzie pojawiają się ważne pytania – wgląd oraz przy wsparciu narzędzi coachingowych. Najwięcej dzieje się w czasie pomiędzy sesjami, w procesie rozwojowym, kiedy do głosu dochodzą wszystkie ważne wątki poruszone w trakcie sesji. Osoba w coachingu jest wtedy zobowiązana do określonych działań, na które sama się zdecydowała, bo uznała wartość takiej decyzji, po to aby realizować postanowienia planu, uczyć się i osiągać swój zamiar. Zmiana dokonuje się przy wsparciu i w obecności Ducha Świętego, w wyniku Łaski, jak ufamy, o którą prosi tak coach jaki i osoba zaangażowana w  proces, przed sesją, w trakcie, po sesji i między sesjami.

W procesie coachingu współpracujemy ze Słowem Bożym, osoba spotyka się z Bogiem na adoracji i często pyta co On sądzi o sprawach jej życia. Potem słucha, rozważa, bada… Z głębokich odkryć i obserwacji siebie tworzy się plan działania, który jest odzwierciedleniem planu serca osoby w procesie zmiany. Coach jest z osobą w procesie wdrażania tego planu aby ją wspierać i motywować do przekraczania przeszkód i ograniczeń. Sprawdzamy co się stanie gdy zostanie pokonany opór… Badamy korzyści i celebrujemy momenty realizacji postanowień.

Takie mam doświadczenie, również własne, że dotarcie przez osobę do odpowiedzi na pytania „Co jest moim prawdziwym powołaniem? Co Bóg zamierzył dla mnie?” i pójście tą drogą w sposób autentyczny i zaangażowany wiąże się z życiem spełnionym, a więc życiem pełnym sensu i dobra.

Kończąc ten wątek dodam jako podsumowanie, że „najważniejszą rzeczą jest to, aby wszystko obracało się wokół osoby Jezusa Chrystusa… Co w sensie praktycznym oznacza, że nasz coaching skupia się na Jezusie? To, że cały proces (a także nasze życie) powierzamy Jego panowaniu i kierownictwu. Oznacza to również, że poprzez lekturę Pisma Świętego, modlitwę i oddawanie czci Bogu chcemy stać się ludźmi, którzy Go znają i odznaczają się wrażliwością na prowadzenie Ducha Świętego w trakcie coachingu. Oznacza to również, że chcemy mieć jasność w kwestii własnych wartości i osobistych przekonań. Nie odrzucamy ani nie potępiamy osób z innymi wartościami, ani nie manipulujemy klientami, by przyjęli nasze przekonania i priorytety. Jesteśmy jednak szczerzy w kwestii wartości, które kierują naszą pracą”. „Coaching w ujęciu chrześcijańskim” Dr Gary R. Collins